Jak co roku, świętowanie rozpoczęło się od mszy świętej w intencji wszystkich mężczyzn, po której uczestnicy przeszli do wspólnej biesiady. Suto zastawione stoły uginały się pod ciężarem pysznych potraw. Był to prawdziwie męski czas, bez pośpiechu, obowiązków i codziennych spraw. Mężczyźni mogli porozmawiać, pobawić się i po prostu być razem.
Tradycja i konkurencje
Nie zabrakło też tradycyjnych męskich konkurencji, które od lat są wizytówką Józefka. Panowie zmagali się m.in. w cięciu drewnianego pala. Józefki to nie tylko zabawa, ale też kultywowanie tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Organizatorzy zapowiadają, że za rok znów spotkają się w tym samym gronie. A tegoroczna frekwencja pokazuje, że Józefki w Nakle nie mają zamiaru odchodzić do lamusa.
Uwaga! To tylko fragment artykułu. Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Ziemi Opolskiej z 3 kwietnia - e-wydanie dostępne tutaj.
Napisz komentarz
Komentarze