Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 4 kwietnia 2025 21:42
Przeczytaj:
Reklama https://partner-projekt.pl/
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/

Z historii ceramiki i porcelitu

Tułowice to opolska stolica ceramiki i porcelitu. To dziedzictwo miało wpływ na rozwój miasta, które przez wiele lat słynęło na świecie z produkcji niezwykłych przedmiotów, mających nie tylko wartość użytkową, ale też artystyczną. Dzisiaj można je podziwiać w placówkach muzealnych w Tułowicach.
Z historii ceramiki i porcelitu

Źródło: Muzeum Porcelany Śląskiej, www.aglomeracja-opolska.pl.

W Tułowicach fajans, a później porcelanę zaczęto już wytwarzać na początku XIX wieku. Pierwsza monofaktura fajansu powstała w 1813 roku. Założono ją w budynkach gospodarskich, znajdujących się w południowej części zespołu parkowego w Tułowicach. Wytwarzała ona naczynia wzorem zbliżone do tych, które powstawały w Prószkowie. 
W czasach Frankenbergów manufaktura rozpoczęła produkcję porcelany. W 1873 roku pochodzące z Tułowic wyroby można było podziwiać na światowej wystawie przemysłu w Wiedniu. Produkowano tu różne filiżanki, serwisy, maselnice, a nawet dzwonki do telegrafów. Dużą część wyrobów eksportowano do Brazylii czy krajów Orientu. 

Warto podkreślić, że Frankenbergowie sami nie produkowali porcelany, ale dzierżawili zakład. W 1889 roku przybył on do Tułowic i wydzierżawił od hrabiego von Frankenberga starą fabrykę porcelany. Niedługo potem zakupił tereny wzdłuż linii kolejowej z przeznaczeniem na nową fabrykę. 

Większość produkcji zakład eksportował. Trafiały one do Stanów Zjednoczonych, Francji, Kanady, Holandii czy krajów Orientu. Firma utrzymywała również swoje przedstawicielstwa. Działały one w Amsterdamie, Nowym Yorku, Londynie, Paryżu i Wiedniu. Rozwój zakładu zakłóciła pierwsza wojna światowa. Firma utraciła dużą część zagranicznych rynków zbytu, ale przetrwała ten trudny czas. W Tułowicach produkowano, dostosowując się do panujących trendów. Fabryka działała prężnie aż do wybuchu drugiej wojny światowej. 

Po jej zakończeniu fabryka stała się własnością państwa. Zrezygnowano z wyrobu porcelany na rzecz tańszego porcelitu. Wytwórnia zmieniła nazwę z Reinhold Schlegelmilch Porzellanfabrik Tillowitz na Zakłady Porcelitu „Tułowice”. Opracowaniem nowych wzorów zajął się – utworzony przy zakładzie – ośrodek wzorcujący pod kierownictwem Lucyny i Kazimierza Kowalskich. Para projektantów zasłynęła z unikatowych wyrobów ceramicznych, które wciąż zachwycają nowoczesną formą i starannym zdobieniem. 

Zmiany ustrojowe w Polsce wymusiły prywatyzację fabryki i przekształcenie jej w spółkę akcyjną. Od 1995 roku zakłady pod nazwą Fabryka Porcelitu Tułowice S.A. istniały do 2001 roku. Po tym okresie rozpoczął się proces upadłościowy i likwidacja zakładu.

W lutym 2023 roku w Tułowicach odbyło się otwarcie Muzeum Ceramiki „TUŁOWICE poKOLEI”. Placówka znajduje się w budynku dworcowym. Muzeum składa się z 3 sal wystawienniczych. Można w nich podziwiać, wyroby, produkowane przez Fabrykę Porcelitu Tułowice S.A. Są to ceramiczne zastawy stołowe i deserowe, filiżanki, kubki, kufle, patery czy wazony. Jedno z pomieszczeń będzie wykorzystywane do prowadzenia zajęć warsztatowych.

Warto przypomnieć, że w 2010 roku gmina kupiła wzorcownię porcelitu stołowego. Następnie przejęto dworzec kolejowy, który sukcesywnie wyremontowano i przystosowano do nowej funkcji.

Druga placówka powstała, dzięki staraniom zespołu Fundacji Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska, w odrestaurowanej z dużą starannością dawnej fabryce porcelany w Tułowicach. Jest to Muzeum Porcelany Śląskiej. W zabytkowych wnętrzach przy ul. Porcelanowej 2E w Tułowicach można podziwiać wyroby z 14 śląskich manufaktur. Często są to jedyne ślady po tych dawnych fabrykach. Zwiedzanie muzeum to podróż w czasie. W teatralnej scenerii prezentowane są wyroby porcelanowe z różnych epok i stylów. W historycznych wnętrzach widać, jak trendy w sztuce przenoszone były na wyroby porcelanowe. Sale wystawowe zdobi porcelana w stylu secesyjnym, art deco czy modernizmu. Wyjątkową atrakcją jest autentyczna pracownia, w której można poznać warsztat pracy projektantów. Dla koneserów i miłośników sztuki śląskiej, udostępniona jest wyjątkowa kolekcja widoków Śląska ręcznie malowanych na porcelanie. Powstały one w XIX wieku. 

O tym niezwykłym dziedzictwie przypominają też dwa, inne miejsca. Przy ul. Poprzecznej w Tułowicach znajdowało się tu osiedle dwurodzinnych domków, które właściciele fabryki porcelany zbudowali jako mieszkania zakładowe. Na początku XX wieku mieszkali tu Chińczycy, których sprowadzano tutaj, aby uczyli miejscowych malarzy porcelany sztuki zdobienia złotem. Stąd się wzięła przedwojenna nazwa osiedla „Pekin”. Niektóre spośród stojących tu domów do dziś jeszcze zachowały swój pierwotny wygląd.
Warto na chwilę zatrzymać się przy starej willi Schlegelmilcha. Została ona wybudowana przez Erharda Schlegelmilcha. Jest malowniczo położona na terenie parku krajobrazowego, w niewielkiej odległości od pałacu.

Założona została na planie zbliżonym do kwadratu, z prostokątnym tarasem. Jest murowana z cegły na kamiennej podmurówce, dwukondygnacyjna, podpiwniczona, z częściowo mieszkalnym poddaszem. Nakryta została dachem wielopołaciowym z naczółkami i metalowymi iglicami w ich zwieńczeniach.

Wnętrze willi jest trzytraktowe z rozległym hallem. Zachował się częściowo wystrój wnętrza i oryginalne wyposażenie. Jednym ze skarbów willi jest olbrzymi porcelanowy żyrandol. Został wykonany przez tułowickiego modelarza Wilhelma Kahlerta na podstawie berlińskiego rzeźbiarza Freya. Według ustnych przekazów, w latach trzydziestych XX wieku wykonano zaledwie kilka sztuk tych technicznie skomplikowanych wyrobów. Aktualnie obiekt znajduje się na terenie prywatnym.

Do naszych czasów przetrwał też dawny kościół ewangelicki z 1913 roku. Został wzniesiony przez właściciela fabryki porcelany Erharda Schlegelmilcha dla fachowców, sprowadzonych z Suhl w Turyngii. W 1990 roku przejęli go katolicy i odrestaurowano jako kościół Zmartwychwstania Pańskiego. Obok świątyni znajduje się dawny cmentarz ewangelicki i droga krzyżowa, biegnąca do kościoła św. Rocha.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: SławomirTreść komentarza: Polska dla PolakówData dodania komentarza: 29.03.2025, 22:46Źródło komentarza: [ZDJĘCIA] Sławomir Mentzen w Opolu – tłumy na spotkaniu pod ratuszemAutor komentarza: xtxTreść komentarza: bardzo przykre,współczuję.Data dodania komentarza: 26.03.2025, 22:41Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek w Grodźcu. Fiat uderzył w drzewo – nie żyje pasażerAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Jaką długość będzie miała ta trasa?Data dodania komentarza: 10.03.2025, 19:54Źródło komentarza: Będzie nowa ścieżka pieszo-rowerowaAutor komentarza: Mieszkaniec drugiego sortuTreść komentarza: Popieram jak najbardziej takie inwestycje ale czy ktoś zna klucz do ustalania priorytetów w tej gminie? Czy takie mamy najważniejsze obecnie potrzeby mieszkańców? Dla potrzeb stolicy Gminy Chrząstowic zawsze znajdą się środki na innowacje, ekologię i inne, gorzej dla innych miejscowości gminy jak np. Dańca. W ciągu 15 lat od ujęcia w planie inwestycyjnym, Gminie udało się tam wybudować jedynie kawałek kanalizacji sanitarnej umożliwiającej podłączenie mieszkańców na odci***u ok. 1 km co stanowi około 10%. Temat utknął jak zwykle w przypadku Dańca pod, od lat znanym wszystkim mieszkańcom hasłem „brak środków”. Za to w międzyczasie skanalizowano kilka innych miejscowości. Proponuję odwiedzić od lat wypraszany ciasny i dziki parking pod szkołą, który niestety nie doczekał się utwardzenia, o bezpieczeństwie, ładzie przestrzennym, urbanistycznym i jakimś wieloletnim planowaniu nie wspomnę. Polecam również gminną drogę ul. Krośnicką o ruchu wahadłowym w kilku miejscach z dziewiczą nawierzchnią z lat 80tych pozostawiającą wiele do życzenia z lokalnymi „innowacyjnymi korytkami” z kostki odprowadzającymi wodę szparką w środku drogi bryzgającą w ogrodzenia posesji. „Innowacyjne” utwardzanie skrzyżowania tej drogi z ul. Dolną -wstawka z tymczasowych płyt ażurowych umożliwiające mieszkańcom darmowe prace w czynie społecznym polegające na usuwaniu namulonego piachu po każdym deszczu czy wyrównywaniu wyrw na skrzyżowaniu z ul. Boczną. Jak również udrażnianiu wiecznie zatykającego się odpływu z korytka odwodnienia na końcu ul. Dolnej. Wystarczy przejechać się przez jedną z największych wsi Daniec a potem Chrząstowice czy chociażby najmniejszą wieś Niwki a zauważy się, że niewiele z rzeczywistością mają tu reklamowane słowa „zrównoważony rozwój”. Bardziej kojarzy się znane nam hasło „drugi sort” i czyn społeczny. Zrównoważony rozwój we wszystkich miejscowościach w tej gminie od lat jest dosyć kontrowersyjny delikatnie rzecz ujmując. Rozwój niektórych miejscowości jest od lat świadomie blokowany, innych natomiast faworyzowany. Może jakieś w końcu media zainteresują się tematem i pokażą te widoczne gołym okiem zróżnicowane realia bo artykuły tego typu są mało obiektywne ogólnie rzecz ujmując. Życzę powodzenia w aktywnym rozwoju Gminy w szczególności z wyrównaniem różnic powstałych przez wieloletnie niedoinwestowanie podstawowych potrzeb mieszkańców niektórych miejscowości takich jak Daniec.Data dodania komentarza: 18.02.2025, 19:42Źródło komentarza: Nowy ekologiczny parking w Chrząstowicach – Innowacyjne rozwiązania i zrównoważony rozwójAutor komentarza: hanysTreść komentarza: przydały by się jakieś pamiątki z czasów 39-45Data dodania komentarza: 11.02.2025, 14:30Źródło komentarza: Nowości w kolekcji Mariusza HalupczokaAutor komentarza: KlaudiuszTreść komentarza: Nie Rehdanz'a, tylko po prostu Rehdanza. Proszę sprawdzić zasady użycia apostrofu przy odmianie nazwisk obcego pochodzenia.Data dodania komentarza: 3.02.2025, 11:10Źródło komentarza: Rewitalizacja Wyspy Rehdanz’a w Ozimku
Reklama
Reklama