Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 kwietnia 2025 03:44
Przeczytaj:
Reklama https://partner-projekt.pl/
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/

O uniwersytecie w Prószkowie

Wiele osób zatrzymuje się obok zamku Prószkowskich w Prószkowie. Większość z nich nie zdaje sobie sprawy z tego, jak niezwykłe są dzieje tej budowli. Obiekt, który pełni aktualnie funkcję Domu Pomocy Społecznej może „pochwalić” się ciekawymi dziejami. Jeden z ważnych epizodów dotyczy czasów, gdy był on ważnym miejscem na uniwersyteckiej mapie Europy. Działała tutaj Królewska Akademia Rolnicza.
O uniwersytecie w Prószkowie

Filia uniwersytetu funkcjonowała w Prószkowie od 1847 roku do 1881 roku. Później podjęto decyzję o przeniesieniu jej do Berlina, gdzie na Uniwersytecie Humboldta utworzono wydział rolny. Przez cały czas swojego istnienia prószkowska placówka stanowiła ważny ośrodek kultury rolniczej. Była 2-letnią szkołą wyższą, dającą fachowe wykształcenie zarówno teoretyczne jak i praktyczne.

Jak na tamte czasy była to bardzo nowoczesna i rozwojowa placówka. Dysponowała bardzo dobrym zapleczem do przeprowadzania zajęć praktycznych. Umożliwiały to rozległe dobra ziemskie, które dzierżawiła uczelnia. Obejmowały one swoim zasięgiem aż 4 gospodarstwa, znajdowały się w: Prószkowie, Zimnicach, Folwarku i Złotnikach. Do majątku akademii należał także inwentarz żywy. W Prószkowie funkcjonowały też zakłady przemysłu rolnego, czyli browar, gorzelnia, cegielnia i fabryka maszyn rolniczych. Studenci mogli też korzystać z terenów leśnych oraz stawów hodowlanych. Poza tym w zamku Prószkowskich dostosowano pomieszczenia do potrzeb uczelni wyższej. W ten sposób stworzono rozwojowe zaplecze naukowe. Działały instytuty anatomii oraz chemiczno-botaniczny. Utworzono też stację badawczą. Studenci korzystali z laboratoriów fizycznych, technologicznych, chemicznych czy anatomicznych. W zamku znajdowały się muzea minerałów, rolnictwa i zoologii. Do dyspozycji studentów jak i przebywających tu naukowców była biblioteka uniwersytecka. Znajdowało się w niej prawie 3 tysiące książek oraz fachowych czasopism. W Prószkowie powstało więc idealne miejsce dla naukowych eksperymentatorów. 

Wbrew nazwie placówka nie ograniczała się do kształcenia wyłącznie przyszłych rolników. Na liście przedmiotów były też sadownictwo, uprawa warzyw, hodowla bydła, owiec i koni. Odbywały się zajęcia z takich zagadnień jak gospodarka leśna, agrokultura, zoologia, chemia, anatomia, fizjologia zwierząt hodowlanych, botanika, fizyka eksperymentalna. gospodarka finansowa, produkcja cukru czy zakładanie stawów hodowlanych.

Królewska Akademia Rolnicza w Prószkowie była ważną niemiecką uczelnią wyższą. Jednak nie przeszkadzało to studentom z całej Europy w wyborze tej uczelni. W świetnej – jak na tamte czasy - prószkowskiej uczelni studiowało ponad 2 tysiące studentów. Jej absolwentami byli m.in. poseł na Sejm Krajowy Galicji Eustachy Zagórski, niemiecki architekt zieleni i ogrodnik Paul Sallmann czy polski agro- i zootechnik Zygmunt Rościszewski. Ten ostatni zasłynął jako wykładowca Politechniki Lwowskiej oraz docent Instytutu Weterynaryjnego w Dorpacie. Z placówką w Prószkowie był także związany pewien światowej sławy polski uczony, ojciec przemysłu naftowego, odkrywca i konstruktor pierwszej na świecie lampy naftowej. Chodzi o Ignacego Łukasiewicza. 

Osoby, które chciały zostać studentami tej uczelni nie musiały zdawać egzaminów. Przyjmując kandydatów, kierowano się ogólną dojrzałością potencjalnych słuchaczy. Rzadko kiedy liczba studentów przekraczała 100 osób. W pierwszych latach nie dochodziła nawet do 50. Pomimo tego Królewska Akademia Rolnicza należała do najliczniejszych w Prusach.

Do naszych czasów przetrwał księgozbiór dawnej Królewskiej Akademii Rolniczej oraz Instytutu Pomologicznego. Znajduje się on w jednym z pomieszczeń Domu Pomocy Społecznej Prószkowie. Księgozbiór liczy prawie 3 tysiące egzemplarzy. Książki są w bardzo dobrym stanie. Najstarsze pochodzą z XVIII wieku. Poruszają zagadnienia związane z ogrodnictwem, rolnictwem czy pszczelarstwem. Są napisane, m.in. po angielsku, niemiecku czy francusku. Znajduje się tam także kolekcja kamieni z czasów Królewskiej Akademii Rolniczej. Na cmentarzu w Prószkowie pochowanych jest kilku wybitnej klasy naukowców, związanych z tą uczelnią.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: SławomirTreść komentarza: Polska dla PolakówData dodania komentarza: 29.03.2025, 22:46Źródło komentarza: [ZDJĘCIA] Sławomir Mentzen w Opolu – tłumy na spotkaniu pod ratuszemAutor komentarza: xtxTreść komentarza: bardzo przykre,współczuję.Data dodania komentarza: 26.03.2025, 22:41Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek w Grodźcu. Fiat uderzył w drzewo – nie żyje pasażerAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Jaką długość będzie miała ta trasa?Data dodania komentarza: 10.03.2025, 19:54Źródło komentarza: Będzie nowa ścieżka pieszo-rowerowaAutor komentarza: Mieszkaniec drugiego sortuTreść komentarza: Popieram jak najbardziej takie inwestycje ale czy ktoś zna klucz do ustalania priorytetów w tej gminie? Czy takie mamy najważniejsze obecnie potrzeby mieszkańców? Dla potrzeb stolicy Gminy Chrząstowic zawsze znajdą się środki na innowacje, ekologię i inne, gorzej dla innych miejscowości gminy jak np. Dańca. W ciągu 15 lat od ujęcia w planie inwestycyjnym, Gminie udało się tam wybudować jedynie kawałek kanalizacji sanitarnej umożliwiającej podłączenie mieszkańców na odci***u ok. 1 km co stanowi około 10%. Temat utknął jak zwykle w przypadku Dańca pod, od lat znanym wszystkim mieszkańcom hasłem „brak środków”. Za to w międzyczasie skanalizowano kilka innych miejscowości. Proponuję odwiedzić od lat wypraszany ciasny i dziki parking pod szkołą, który niestety nie doczekał się utwardzenia, o bezpieczeństwie, ładzie przestrzennym, urbanistycznym i jakimś wieloletnim planowaniu nie wspomnę. Polecam również gminną drogę ul. Krośnicką o ruchu wahadłowym w kilku miejscach z dziewiczą nawierzchnią z lat 80tych pozostawiającą wiele do życzenia z lokalnymi „innowacyjnymi korytkami” z kostki odprowadzającymi wodę szparką w środku drogi bryzgającą w ogrodzenia posesji. „Innowacyjne” utwardzanie skrzyżowania tej drogi z ul. Dolną -wstawka z tymczasowych płyt ażurowych umożliwiające mieszkańcom darmowe prace w czynie społecznym polegające na usuwaniu namulonego piachu po każdym deszczu czy wyrównywaniu wyrw na skrzyżowaniu z ul. Boczną. Jak również udrażnianiu wiecznie zatykającego się odpływu z korytka odwodnienia na końcu ul. Dolnej. Wystarczy przejechać się przez jedną z największych wsi Daniec a potem Chrząstowice czy chociażby najmniejszą wieś Niwki a zauważy się, że niewiele z rzeczywistością mają tu reklamowane słowa „zrównoważony rozwój”. Bardziej kojarzy się znane nam hasło „drugi sort” i czyn społeczny. Zrównoważony rozwój we wszystkich miejscowościach w tej gminie od lat jest dosyć kontrowersyjny delikatnie rzecz ujmując. Rozwój niektórych miejscowości jest od lat świadomie blokowany, innych natomiast faworyzowany. Może jakieś w końcu media zainteresują się tematem i pokażą te widoczne gołym okiem zróżnicowane realia bo artykuły tego typu są mało obiektywne ogólnie rzecz ujmując. Życzę powodzenia w aktywnym rozwoju Gminy w szczególności z wyrównaniem różnic powstałych przez wieloletnie niedoinwestowanie podstawowych potrzeb mieszkańców niektórych miejscowości takich jak Daniec.Data dodania komentarza: 18.02.2025, 19:42Źródło komentarza: Nowy ekologiczny parking w Chrząstowicach – Innowacyjne rozwiązania i zrównoważony rozwójAutor komentarza: hanysTreść komentarza: przydały by się jakieś pamiątki z czasów 39-45Data dodania komentarza: 11.02.2025, 14:30Źródło komentarza: Nowości w kolekcji Mariusza HalupczokaAutor komentarza: KlaudiuszTreść komentarza: Nie Rehdanz'a, tylko po prostu Rehdanza. Proszę sprawdzić zasady użycia apostrofu przy odmianie nazwisk obcego pochodzenia.Data dodania komentarza: 3.02.2025, 11:10Źródło komentarza: Rewitalizacja Wyspy Rehdanz’a w Ozimku
Reklama
Reklama