Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 3 kwietnia 2025 06:40
Przeczytaj:
Reklama https://partner-projekt.pl/
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

O fajansie z Prószkowa

Prószków to miasto, które zasłynęło nie tylko z Królewskiej Akademii Rolniczej czy Królewskiego Instytutu. Przez prawie 90 lat działała tu manufaktura fajansu. Powstała w 1764 roku i funkcjonowała do 1853 roku. Dzisiaj przedmioty, które wyprodukowano w Prószkowie, są zaliczane do kolekcjonerskich perełek.
O fajansie z Prószkowa

Fajans to jeden z rodzajów ceramiki. Powstaje z zanieczyszczonego kaolinu, co daje efekt podobny do porcelany. Jest wypalany w ekstremalnej temperaturze przekraczającej 1000 stopni Celsjusza. W wyniku tego procesu jego powierzchnia staje się biała bądź jasnokremowa. Dla uzyskania lepszego efektu oraz zabezpieczenia nakłada się dodatkowo warstwę połyskującego szkliwa. Fajans różni się znacznie swoimi właściwościami od porcelany i porcelitu. Jest znacznie lżejszy od porcelany, zupełnie nieprzeświecający, ma dużą porowatość i nasiąkliwość. W przeciwieństwie do porcelany fajans ma głuchy niemetaliczny dźwięk.

Naczynia fajansowe znane są od tysięcy lat. Odkryto, że już w czasach starożytnych ludy zamieszkujące Egipt czy dolinę Indusu posługiwały się ich pierwotnymi wersjami. Pierwsze próby wypalenia tego rodzaju ceramiki miały miejsce na terenie dzisiejszej wyspy Majorki. Następnie moda na tego typu wyroby trafiła do włoskiego miasta Faenza. To właśnie od nazwy tego miasta wzięła się popularna nazwa „fajans”. Dalsza droga naczyń fajansowych wiodła przez Francję oraz Niderlandy, potem Niemcy, aż w końcu dotarła do Polski.

Założycielem prószkowskiej manufaktury był Leopold Prószkowski. Wspomogli go w tym doświadczeni specjaliści z tej branży, pochodzący z Moraw oraz Słowacji. Nie wiadomo, kto był jej budowniczym. Nie znamy też kosztów stworzenia tego zakładu. Niewiele wiadomo też o urządzeniach, z których korzystano podczas produkcji fajansu. Jednak wyroby z tejże wytwórni prezentowały wysoki poziom technologiczny oraz artystyczny.

Zakład znajdował się częściowo w zamku. Tam ulokowano pracownie artystyczne, czyli modelarnię i malarnię. W przyzamkowych zabudowaniach powstały działy produkcyjne. Do produkcji używano m.in. gliny z urobisk w Strzeleczkach czy Zimnicach Wielkich. Do manufaktury należał też młyn wodny do mielenia glazury oraz szlamowania glinek. W 1769 roku była ona wyposażona w 5 pieców. Na początku w manufakturze pracowało około 30 pracowników, zaś w 1769 roku było ich już prawie 50. Na mocy przywileju królewskiego byli oni zwolnieni ze służby wojskowej.

W 1769 roku umiera hrabia Leopold Prószkowski. Co ważne nie pozostawia po sobie spadkobierców. Po jego śmierci do 1783 roku manufaktura fajansu w Prószkowie znalazła się w rękach rodu Dietrichsteinów. W tym czasie rozszerzono asortyment oraz rynek zbytu dla produktów, które wytwarzano w Prószkowie. Rozbudowano m.in. sieć składów. W 1783 roku nabył je Królewski Skarb Pruski. Aby pozbyć się zapasów przeprowadzono loterię. Wydano aż 8 tysięcy losów. Prószkowska manufaktura została zamknięta w 1853. W chwili likwidowania działalności funkcjonowała jako prywatna własność.

Dzisiaj większość prószkowskiego fajansu znajduje się w niemieckich i czeskich muzeach. W Polsce największą, reprezentatywną kolekcję można podziwiać w Gliwicach. Placówka posiada w swoich zbiorach liczącą ponad dwieście sztuk kolekcję sygnowanych, fajansowych wyrobów z Prószkowa. Najstarsze zabytki pochodzą z czasów Leopolda Prószkowskiego (lata 1764-1769). Zbiór ten był tworzony niemal od początków działalności powstałego w 1905 roku Oberschlesisches Museum inGleiwitz. Wiele z tych obiektów stanowi cenne unikaty. Chodzi m.in. o środek stołu z wazą-drzewkiem o bogatej fakturze czy czajniki z motywem kobiety w antycznych szatach na pokrywce, tzw. „wdowy”.
Kolekcja ta prezentuje różne rodzaje tworzywa (fajans właściwy, delikatny i kamionka delikatna), kombinacje tych tworzyw ze szkliwami kryjącymi cynowo-ołowiowymi oraz przejrzystymi szkliwami ołowiowymi, przykłady zdobień farbami muflowymi, wysokiego ognia oraz malowania farbami srebrnymi.

Niewielką kolekcją może też pochwalić się jedno z bytomskich muzeów. Poza tym prószkowski fajans można znaleźć w muzeach w Malborku, Nysie czy Krakowie. W śladowych ilościach zachował się on w prywatnych domach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: SławomirTreść komentarza: Polska dla PolakówData dodania komentarza: 29.03.2025, 22:46Źródło komentarza: [ZDJĘCIA] Sławomir Mentzen w Opolu – tłumy na spotkaniu pod ratuszemAutor komentarza: xtxTreść komentarza: bardzo przykre,współczuję.Data dodania komentarza: 26.03.2025, 22:41Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek w Grodźcu. Fiat uderzył w drzewo – nie żyje pasażerAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Jaką długość będzie miała ta trasa?Data dodania komentarza: 10.03.2025, 19:54Źródło komentarza: Będzie nowa ścieżka pieszo-rowerowaAutor komentarza: Mieszkaniec drugiego sortuTreść komentarza: Popieram jak najbardziej takie inwestycje ale czy ktoś zna klucz do ustalania priorytetów w tej gminie? Czy takie mamy najważniejsze obecnie potrzeby mieszkańców? Dla potrzeb stolicy Gminy Chrząstowic zawsze znajdą się środki na innowacje, ekologię i inne, gorzej dla innych miejscowości gminy jak np. Dańca. W ciągu 15 lat od ujęcia w planie inwestycyjnym, Gminie udało się tam wybudować jedynie kawałek kanalizacji sanitarnej umożliwiającej podłączenie mieszkańców na odci***u ok. 1 km co stanowi około 10%. Temat utknął jak zwykle w przypadku Dańca pod, od lat znanym wszystkim mieszkańcom hasłem „brak środków”. Za to w międzyczasie skanalizowano kilka innych miejscowości. Proponuję odwiedzić od lat wypraszany ciasny i dziki parking pod szkołą, który niestety nie doczekał się utwardzenia, o bezpieczeństwie, ładzie przestrzennym, urbanistycznym i jakimś wieloletnim planowaniu nie wspomnę. Polecam również gminną drogę ul. Krośnicką o ruchu wahadłowym w kilku miejscach z dziewiczą nawierzchnią z lat 80tych pozostawiającą wiele do życzenia z lokalnymi „innowacyjnymi korytkami” z kostki odprowadzającymi wodę szparką w środku drogi bryzgającą w ogrodzenia posesji. „Innowacyjne” utwardzanie skrzyżowania tej drogi z ul. Dolną -wstawka z tymczasowych płyt ażurowych umożliwiające mieszkańcom darmowe prace w czynie społecznym polegające na usuwaniu namulonego piachu po każdym deszczu czy wyrównywaniu wyrw na skrzyżowaniu z ul. Boczną. Jak również udrażnianiu wiecznie zatykającego się odpływu z korytka odwodnienia na końcu ul. Dolnej. Wystarczy przejechać się przez jedną z największych wsi Daniec a potem Chrząstowice czy chociażby najmniejszą wieś Niwki a zauważy się, że niewiele z rzeczywistością mają tu reklamowane słowa „zrównoważony rozwój”. Bardziej kojarzy się znane nam hasło „drugi sort” i czyn społeczny. Zrównoważony rozwój we wszystkich miejscowościach w tej gminie od lat jest dosyć kontrowersyjny delikatnie rzecz ujmując. Rozwój niektórych miejscowości jest od lat świadomie blokowany, innych natomiast faworyzowany. Może jakieś w końcu media zainteresują się tematem i pokażą te widoczne gołym okiem zróżnicowane realia bo artykuły tego typu są mało obiektywne ogólnie rzecz ujmując. Życzę powodzenia w aktywnym rozwoju Gminy w szczególności z wyrównaniem różnic powstałych przez wieloletnie niedoinwestowanie podstawowych potrzeb mieszkańców niektórych miejscowości takich jak Daniec.Data dodania komentarza: 18.02.2025, 19:42Źródło komentarza: Nowy ekologiczny parking w Chrząstowicach – Innowacyjne rozwiązania i zrównoważony rozwójAutor komentarza: hanysTreść komentarza: przydały by się jakieś pamiątki z czasów 39-45Data dodania komentarza: 11.02.2025, 14:30Źródło komentarza: Nowości w kolekcji Mariusza HalupczokaAutor komentarza: KlaudiuszTreść komentarza: Nie Rehdanz'a, tylko po prostu Rehdanza. Proszę sprawdzić zasady użycia apostrofu przy odmianie nazwisk obcego pochodzenia.Data dodania komentarza: 3.02.2025, 11:10Źródło komentarza: Rewitalizacja Wyspy Rehdanz’a w Ozimku
Reklama
Reklama