×

Uwaga

There is no category chosen or category doesn't contain any items

There is no category chosen or category doesn't contain any items

Strażacy ochotnicy z kolejnej wioski w gminie dołączyli do elitarnego Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego. Oznacza to prestiż, lepszy sprzęt, ale również i więcej obowiązków.
Starania o przyjęcie OSP Przywory w poczet KSRG trwały już od dawna, ale podpisanie oficjalnego dokumentu w tej sprawie nastąpiło 27 września.

fot. UG Tarnów Op.


Więcej szczegółów w 38. (52.) numerze "Tygodnika Ziemi Opolskiej".

Piknik na pożegnanie lata 25 września zorganizowało Domecko. Impreza pod tym samym hasłem odbyła się dzień wcześniej w Komprachcicach.
Organizatorem pikniku było sołectwo, DFK Domecko, stowarzyszenie Razem dla Domecka i OSP Domecko. W niedzielę o godzinie 16.00 na boisku przy OSP zebrali się mieszkańcy nie tylko Domecka, ale też sąsiednich miejscowości. Wszyscy mogli korzystać z przygotowanych atrakcji i smakołyków do woli:
- Imprezę udało się zorganizować dzięki wsparciu finansowemu z niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych pozyskanemu przez Związek Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce oraz pieniądzom przekazanym na projekt „Za-PARK-uj w Domecku” w ramach programu „Działaj lokalnie” Partnerstwa Borów Niemodlińskich – mówiła Angelika Giza, współorganizatorka. – Dzięki dofinansowaniu poczęstunek i wszystkie atrakcje są darmowe.

Więcej szczegółów w 38. (52.) numerze "Tygodnika Ziemi Opolskiej".

W niedzielę 18 września po raz drugi odbył się Dzień Otwarty Nadleśnictwa Prószków. Leśnicy zaprezentowali społeczeństwu nową ścieżkę edukacyjną, której otwarcia dokonał nadleśniczy Marek Bocianowski w kulminacyjnym momencie festynu.
Uroczyście otwarty park przy siedzibie Nadleśnictwa w 2015 roku uzyskał nowy image. Bogactwo gatunkowe drzew, krzewów i roślin zielnych zostało oznakowane – każdy osobnik rosnący w parku niezależnie czy kwitnie, czy jest pozbawiony liści, ma swoją tabliczkę z nazwą polską i łacińską oraz kodem QR.

fot. Nadleśnictwo Prószków


Więcej szczegółów w 38. (52.) numerze "Tygodnika Ziemi Opolskiej".

Podczas ostatniej sesji wójt Marek Leja mówił między innymi o planowanych w gminie inwestycjach. Niektóre są melodią przyszłości, inne, jak realizacja przyszłorocznego funduszu sołeckiego w Sławicach i Wrzoskach, stoją pod znakiem zapytania.
Kolejne (po Naroku) dożynki gminno-parafialne mają się odbyć w Sławicach, na co nie ma wpłynąć nawet zmiana granic i włączenie miejscowości do Opola. Inaczej wygląda jednak sprawa funduszu sołeckiego. Tutaj powiększenie miasta wpłynie na podział środków:
- Obliczenia tego funduszu dostały również Sławice i Wrzoski, ale z zastrzeżeniem, że jeżeli dojdzie do zmiany granic, nie będziemy w stanie tego zrealizować – mówił Marek Leja.

Więcej szczegółów w 38. (52.) numerze "Tygodnika Ziemi Opolskiej".

Zdaniem Brygadiera Pawła Kielara, komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Opolu, lokalne jednostki są dobrze wyszkolone i gotowe do działania, jednak ciągle wymagają dosprzętowienia.
Tydzień temu pisaliśmy szerzej o „Programie poprawy funkcjonowania systemu przeciwdziałania i ograniczania skutków występowania zjawisk ekstremalnych na obszarze Aglomeracji Opolskiej na lata 2015-2020”. Dokument, który wspólnymi siłami przygotowała właśnie Komenda Miejska PSP, podsumowuje sytuację we wszystkich gminach zrzeszonych w AO, wyliczając zagrożenia w nich występujące oraz zbierając dane o posiadanym wyposażeniu. Podczas sesji Rady Miejskiej, która odbyła się w poniedziałek 26 września, szef PSP w Opolu przybliżał jego założenia, dużo czasu poświęcając ocenie działających w Ozimku i okolicach struktur Ochotniczych Straży Pożarnych.


Więcej szczegółów w 38. (52.) numerze "Tygodnika Ziemi Opolskiej".

Jeszcze na dobre nie umilkły echa skargi nauczycieli przyworskiego gimnazjum, a już w gminie Tarnów Opolski mamy kolejną interwencję związaną z oświatą, jaką rozpatruje komisja rewizyjna Rady Gminy. Tym razem to jedna ze szkół podstawowych złożyła pismo, w którym zwraca się o podjęcie działań w związku z „rażącymi uchybieniami ze strony Biura Obsługi Oświaty Samorządowej”.
Skarga została przekazana do rozpatrzenia komisji rewizyjnej na sesji 12 września. Zarzuty są mocne: dyrektorka szkoły wymienia szereg „powtarzających się” przypadków niewłaściwych naliczeń różnych kwot, nieterminowych przelewów i wypłat przez BOOS i „w związku z powagą sytuacji” prosi o interwencję oraz kontrolę „ponieważ rażące uchybienia ze strony BOOS mogą powodować poważne konsekwencje prawne” dla dyrektorki jako pracodawcy oraz dla organu prowadzącego (wójta gminy).

Więcej szczegółów w 38. (52.) numerze "Tygodnika Ziemi Opolskiej".

W Zespole Szkół im. Józefa Warszewicza w Prószkowie po raz pierwszy zorganizowano międzyszkolny (będący jednocześnie międzynarodowym) mecz piłkarski roczników 2000-2006.
Bezpośrednią przyczyną zorganizowania turnieju był przyjazd 15-osobowej grupy młodzieży z powiatu Dolina na Ukrainie na wymianę do powiatu opolskiego.
– Większość tej młodzieży jest u nas pierwszy raz – mówi wicestarosta opolski Leonarda Płoszaj.
Z tej okazji powstał pomysł, aby porywalizować w piłce nożnej w polsko-ukraińskich składach. Ponadto Pomologia zaprosiła do gry młodych piłkarzy z sąsiednich szkół ponadgimnazjalnych: Tułowic, Niemodlina i Ozimka. 13 września na 2 boiskach Zespołu Szkół im. Józefa Warszewicza rozegrano 16 meczów w systemie każdy z każdym.


Więcej szczegółów i wyniki w 37. (51.) numerze "Tygodnika Ziemi Opolskiej".

Robert Ćwikliński wrócił z rowerowej wyprawy do Wielkiej Brytanii z pełną puszką pieniędzy dla podopiecznych Domowego Hospicjum dla Dzieci w Opolu.
Puszka jest co prawda wirtualna, ale przelane na nią pieniądze realnie przyczynią się do poprawy jakości życia dzieci. Celem było uzbieranie 20 tys. zł na zakup dziesięciu maszyn ułatwiających wykrztuszanie się. Robert do swojej akcji przekonał tak wielu hojnych ofiarodawców, że potrzebną kwotę uzbierano na długo przed zakończeniem zbiórki. Ta będzie jeszcze trwać do 16 września. W chwili publikacji 35 numeru Tygodnika Ziemi Opolskiej na hospicjum przekazano ponad 24 tys. zł, czyli 120% kwoty, którą początkowo organizator i jedyny uczestnik kibicowskiej wyprawy chciał zebrać. Pieniądze ciągle zresztą można przelewać za pomocą portalu siepomaga.pl (dokładny adres: www.siepomaga.pl/r/kibicowskawyprawa3).


Więcej szczegółów w 35. (49.) numerze "Tygodnika Ziemi Opolskiej".

Takiego obozu sportowego jeszcze Akademia Sztuk Walki Zdzieszowice-Tarnów Opolski jeszcze nie zorganizowała.
Podczas naszego pobytu w Dźwirzynie mieliśmy tak piękną pogodę, a co jeszcze ważniejsze - tyle atrakcji, wyjazdów i zajęć wokół, że zwyczajnie nie starczyło nam czasu na trenowanie!
Sauna, ognisko, basen z jacuzzi, całodniowa wycieczka autokarem do Międzyzdrojów, zwiedzanie Wolińskiego Parku Narodowego, Zagroda Żubrów, Aleja Gwiazd, 12-kilometrowy spływ kajakowy, profesjonalne lekcje windsurfingu, turniej w tenisa ziemnego i streetball,siłowanie na rękę, 16. Nadmorski Turniej Karate, egzamin, niezliczone ilości prezentów i gadżetów od sponsorów.
Tak w dużym skrócie można opisać atrakcje, jakie organizator przygotował do realizacji w ciągu zaledwie 10 noclegów w Dźwirzynie. Trzeba przyznać, że nie było to łatwe ale udało się.
Widoczne były trzy najważniejsze zmiany względem roku ubiegłego: liczniejsza grupa uczestników z klubu w Raciborzu, więcej osób, które w ogóle nie trenują karate i większa chęć udziału w konkursach, turniejach.
Wszystkie dodatkowe turnieje podczas obozu były dla chętnych. Kto nie chciał brać udziału po prostu się nie zapisywał. Wzrost liczby uczestników w zawodach sięgał nawet 250% co do 2015 roku. Nawet osoby, które nie chciały uczestniczyć w turnieju karate (kata, walki reżyserowane) - nie musiały występować.
Biegi sensei Agaty Winiarskiej
Jak biegać, to tylko z Mistrzynią Europy Karate - sensei Agaty Winiarskiej z Wrocławia. Trzeciego dnia obozu (drugi dzień pobytu w Dźwirzynie) rozpoczęliśmy poranne rozruchy. Zawsze były trzy grupy:
1. „Chodziarze” - sensei Grzegorz Wachowski,
2. „Biegacze portowi” - senpai Bartosz Cegielski,
3. „Biegacze pro” - sensei Łukasz Buhl.
Właśnie na trzeciej grupie można się skupić. Metody biegowe sensei Winarskiej, która prowadziła 62. Zgrupowanie Szkoleniowe ASW, wprowadziliśmy także na obozie letnim. Biegi w parach związanych pasami to świetny pomysł. Wplatane były także tak zwane „interwały" na plaży czy „ścieżka zdrowia", czyli miejska siłownia przy wydmach.

fot. ASW Zdzieszowice-Tarnów Opolski

Więcej szczegółów w 31. (45.) numerze "Tygodnika Ziemi Opolskiej".

W piątek 29 lipca ogłoszono wyniki Ogólnopolskie Zawody Pływackie dla dzieci 10- i 11-letnich. Pierwsze miejsce zajęła Marta Rakowska z Krasiejowa.
Turniej rozegrano w maju na terenie Centrum Rekreacji Wodnej i Sportu „Strzelec” w Strzelcach Opolskich. Zawody, będące Drużynowym Wielobojem Pływackim, zostały zorganizowane w formule korespondencyjnych zawodów centralnych o randze (nieformalnych) Mistrzostw Polski dla najmłodszych zawodników reprezentujących sekcje i kluby sportowe z całego kraju. Formuła korespondencyjnych zawodów polega na tym, iż podczas zawodów we wszystkich okręgach pływackich w Polsce zawodnicy danej kategorii wiekowej zobligowani są startować na dystansach i w stylach ustalonych przez Polski Związek Pływacki. W tegorocznych Mistrzostwach Polski 10-latki startowały w czterech konkurencjach: 50 m stylem dowolnym, 50 m stylem klasycznym, 50 m stylem grzbietowym i 100 m stylem zmiennym.
Marta Rakowska z Krasiejowa, reprezentująca Sekcję Pływacką VEGA Dobrodzień, została najlepszą zawodniczką w Ogólnopolskim Rankingu Pływackim na rok 2016 dziewcząt 10-letnich.

fot. VEGA Dobrodzień


Więcej szczegółów w 31. (45.) numerze "Tygodnika Ziemi Opolskiej".

W minioną niedzielę 31 lipca przez kilka godzin boisko piłki nożnej w Kątach Opolskich opanowane zostało przez piłkarzy z gminy Tarnów Opolski, którzy rywalizowali o puchar wójta.
W sumie w dwóch kategoriach seniorów i młodzików o podium walczyło dziewięć drużyn. Najlepsi okazali się piłkarze GKS Piomar I, którzy w finale zmierzyli się z…kolegami z klubu. GKS Piomar II zajął po emocjonującym derbowym pojedynku drugie miejsce, a trzecie przypadło gospodarzom turnieju – Odrze Kąty Opolskie. Wśród młodzików najlepsi okazali się goście zza miedzy. Wygrywając wszystkie mecze MKS Gogolin nie dał pozostałym drużynom szans.

Zobacz gakerię zdjęć: http://tygodnikziemiopolskiej.info/index.php/galeria/category/52-turniej-pilkarski-o-puchar-wojta-gminy-tarnow-opolski-31-07-2016


Więcej szczegółów i wyniki w 30. (44.) numerze "Tygodnika Ziemi Opolskiej".

Rowerową wyprawę do Wielkiej Brytanii, której celem jest pomoc podopiecznym Domowego Hospicjum dla Dzieci w Opolu, podjął Robert Ćwikliński. Kibicowska wyprawa, która ruszyła 15 lipca, odbywa się po raz trzeci, po raz pierwszy jednak objęła swoim zasięgiem także inne kraje.

Podobnie jak w poprzednich podróżach, Robert Ćwikliński będzie zdobywał koszulki z autografami członków drużyn piłkarskich, które później zostaną przekazane na aukcję i zlicytowane. Jak dotąd współpracę z opolskim podróżnikiem podjęły między innymi takie kluby jak Liverpool F.C., Manchester United, Leicester City, szkocki klub Glasgow Rangers czy mniejsze kluby angielskie – Northampton United, Derby County, Ipswich Town i Colchester United. Cały dochód zostanie przekazany na hospicjum, które otrzymane pieniądze chce przeznaczyć na urządzenia ułatwiające chorym dzieciom wykrztuszanie się.

Jak mówi Robert Ćwikliński, sama wyprawa przebiega dobrze, choć nie obyło się bez pierwszych „przygód”.

Szczegóły w aktualnym wydaniu Tygodnika Ziemi Opolskiej 21 lipca.

Instytucja zachowku służy zabezpieczeniu interesów najbiższej rodziny w sytuacji, gdy spadkodawca rozdysponował swój majątek w testamencie lub w inny sposób z ich pominięciem. Warto wspomnieć, że do masy spadkowej dolicza się także darowizny dokonane na rzecz osób trzecich dokonane do 10 lat wstecz, a także jakiekolwiek darowizny dokonane na rzecz spadkobierców. Oczywiście, zwyczajowo przyjęte prezenty nie będą częścią masy spadkowej.
Zachowek jest określoną korzyścią majątkową odpowiadającą części udziału, jaki otrzymałaby w spadku osoba uprawniona, gdyby nie został sporządzony testament (lub gdyby nie została uczyniona darowizna). Uprawniony do zachowku nie może domagać się od spadkobiercy określonego przedmiotu majątkowego należącego do spadku, tylko zapłaty sumy pieniężnej. Roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku albo do jego uzupełnienia skierowane jest przeciwko spadkobiercy.
Wysokość kwoty zależna jest od szeregu okoliczności, przede wszystkim najważniejszą z nich jest wielkość udziału spadkowego, jaki uzyskałby uprawniony w przypadku dziedziczenia ustawowego. Uprawnionymi zaś są przede wszystkim dzieci i małżonek spadkodawcy. Zwyczajowo zachowek wynosi ½ wartości udziału, chyba, że osoba uprawniona w chwili otwarcia spadku (śmierci spadkodawcy) jest trwale niezdolna do pracy lub małoletnia – wówczas jest to 2⁄3wartości udziału. Do wyliczenia hipotetycznego udziału uwzględnia się również spadkobierców, którzy nie mogą lub nie chcą dziedziczyć. Nie wlicza się natomiast udziałów spadkobierców, którzy zrzekli się dziedziczenia lub zostali wydziedziczeni.
Roszczenie o zachowek następuje w trybie sądowym; właściwym będzie sąd ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy. Od wartości zachowku zależy, do jakiego sądu należy złożyć wniosek – jeżeli wartość przedmiotu sporu nie przekracza 30 tysięcy złotych, właściwym będzie Sąd Rejonowy. Inaczej będzie to Sąd Okręgowy. Sprawa o zachowek może być założona nie później niż 5 lat od ogłoszenia testamentu.
Opłata sądowa wynosi 5% od wartości przedmiotu sporu, czyli dochodzonej tytułem zachowku kwoty pieniężnej. Celem obliczenia kwoty należnego zachowku zazwyczaj istnieje potrzeba wyceny składników majątku spadkowego przez biegłego sądowego. Nie jest to jednak konieczne - jeśli druga strona nie będzie kwestionować podanej przez powoda wartości poszczególnych przedmiotów spadkowych można obejść się bez biegłego. Dodatkowo można wnieść o zwolnienie od kosztów sądowych, jeśli zapłata kwoty wykracza poza możliwości finansowe uprawnionego.
Zadanie publiczne realizowane przez stowarzyszenie Klub Jagielloński polegające na prowadzeniu punktu nieodpłatnej pomocy prawnej w 2016 r. jest współfinansowane ze środków powiatu opolskiego. Klub Jagielloński prowadzi poradnię w Ozimku przy ul. Częstochowskiej 31.

Czy mogłaby Pani pożyczyć mi 20 złotych na odbiór przesyłki kurierskiej? Jestem nową sąsiadką z dołu… - tak rozpoczynała swoją rozmowę 35-letnia kobieta. Mieszkanka Opola podejrzana o szereg oszustw jest już w rękach policjantów. Jak ustalili funkcjonariusze, kobieta wyłudzała pieniądze, które obiecywała szybko oddać. Policjanci ustalają teraz osoby pokrzywdzone i proszą o kontakt z Komisariatem II Policji w Opolu nr tel. 77 422 35 69.

fot. policja Opole


Więcej szczegółów w 38. (52.) numerze "Tygodnika Ziemi Opolskiej".

Po otrzymaniu zawiadomienia o wszczęciu egzekucji należy bezzwłocznie skontaktować się z komornikiem, aby spłacić dług lub przedstawić stan majątkowy i przychody. Komornik sądowy prowadzi postępowanie egzekucyjne - ma więc za zadanie doprowadzić do wyegzekwowania obowiązku świadczenia, które zostało przez sąd zasądzone w orzeczeniu sądu czy nakazie zapłaty. Wszczęcie egzekucji następuje na podstawie takiego orzeczenia. Komornik nie może odmówić wierzycielowi przyjęcia sprawy i musi przeprowadzić egzekucję.
To wierzyciel panuje nad postępowaniem i kieruje nim za pomocą dostępnych środków prawnych, bowiem to na jego rzecz komornik egzekwuje środki pieniężne jest związany jego wnioskami. Wbrew powszechnemu mniemaniu, komornik nie może działać sam wbrew wnioskom wierzyciela. Wszelkie sprawy związane z umorzeniem odsetek, zwolnieniem wynagrodzenia za pracę, przedłużeniem terminu do zapłaty trzeba załatwiać z wierzycielem, kierując do niego odpowiednie wnioski (często za pośrednictwem pełnomocnika, który wyróżniony jest w takim zawiadomieniu).
Istnieje jednak szereg środków prawnych pomocnych i służących dłużnikowi: zawsze można skorzystać z prawa do żądania zastosowania najmniej uciążliwego sposobu egzekucji. Dlatego warto porozmawiać z komornikiem, pod żadnym pozorem nie należy go unikać, ani chować się przed nim. Należy skupić się nad rozwiązaniem problemu ciążącego długu, zaproponować sposób i terminy spłaty, wskazać majątek, bo za jego poszukiwanie dłużnik zostanie obciążony dodatkowymi kosztami. Małe są szanse, że uniknie się egzekucji, zawsze dług będzie ciążył na dłużniku i jego spadkobiercach.
Warto wspomnieć, że niezwykle istotne jest odbieranie korespondencji, czy to sądowej, czy komorniczej. Błędne przekonanie, że nie podejmując listu od komornika, adresata nie dotyczy problem, do niczego nie prowadzi. Dwukrotnie awizowana korespondencja traktowana jest tak, jakby adresat ją odebrał, a to może oznaczać, że upłyną wszelkie terminy do np. zaskarżenia czynności, czy odwołania się od wyroku sądu, w którym zasądzono do zapłaty kwotę już wcześniej zapłaconą. Czynności, czy orzeczenia staną się prawomocne i nie będzie możliwości ich wzruszenia.
Zadanie publiczne realizowane przez stowarzyszenie Klub Jagielloński polegające na prowadzeniu punktu nieodpłatnej pomocy prawnej w 2016r. jest współfinansowane ze środków powiatu opolskiego. Klub Jagielloński prowadzi poradnię w Ozimku przy ul. Częstochowskiej 31.

Z Dariuszem Sobkowem, nowym dyrektorem Pomologii, rozmawia Andrea Marx.

– Proszę na początku powiedzieć o swojej dotychczasowej pracy zawodowej: gdzie i jakich przedmiotów Pan uczył?
– Uczę od 16 lat. Pracowałem w kilku szkołach, ostatnio w Zespole Szkół w Chróścinie – szkole, która w tym roku została poddana likwidacji. Jest ona powoli wygaszana. W momencie, kiedy zdałem sobie sprawę, że nie będzie możliwe zatrudnieniem mnie tam na pełny etat, podjąłem decyzję zmiany pracy. Przystąpiłem do konkursu i… wygrałem go. Od 1 września jestem dyrektorem. Z wykształcenia jestem magistrem chemii i magistrem ekonomii. Będąc nauczycielem, koncentrowałem się na nauczaniu chemii i przedmiotów zawodowych. Jestem również zatrudniony jako chemik na Uniwersytecie Opolskim. W związku z objęciem funkcji dyrektora, zmniejszyłem ten etat do minimum, aby nadal utrzymać kontakty z uczelnią i realizować specjalistyczne prace badawcze zlecone przez przemysł, a także działania z zakresu sportu. Uczelnia jest zainteresowana stworzeniem centrum badawczego na terenie Pomologii, a ja jestem otwarty na współpracę z nowymi władzami UO.
– Jaki ma Pan pomysł na Pomologię i jakie wyznacza Pan sobie cele?
– Celem jest systematyczny rozwój szkoły, przede wszystkim poprzez nowe, atrakcyjne kierunki kształcenia. Od przyszłego roku szkolnego planujemy uruchomić w liceum klasę strażacką, ponieważ jedyną placówką w regionie, która realizowała tę innowację, jest wygaszana szkoła w Chróścinie. Planujemy niejako odtworzyć ten kierunek, dzięki czemu mielibyśmy liceum z klasami policyjnymi i strażackimi. Kierunki te wspaniale uzupełniają się w szczególności w obszarze realizowanych w toku nauki niesamowicie atrakcyjnych zajęć specjalistycznych. Również jeśli chodzi o technikum, są pewne propozycje dotyczące profilu tzw. prozdrowotnego oraz e-sportowego, czyli sportu w wydaniu informatycznym, elektronicznym. Jest to temat, o którym można by wiele mówić, gdyż nie chodzi tu o zwykłe „granie na kompie” (śmiech) lecz o rozwijanie zdolności kognitywnych. Myślę też o utworzeniu szkół policealnych dla młodzieży i dorosłych. Dziś takich nie mamy, a jest na nie zapotrzebowanie w szczególności w zawodach rolniczych czy BHP. Myślę również o rozwoju bazy sportowej. Chcemy szybko doprowadzić do dokończenia budowy dwóch trawiastych boisk piłkarskich z automatycznym nawadnianiem oraz boiska do siatkówki plażowej. Cały czas nasze myśli krążą także wokół budowy wielofunkcyjnej hali sportowej. Mam ogromną nadzieję, że uda się nam wybudować ją jeszcze za mojej kadencji, co doprowadziłoby do powstania na Pomologii unikalnego kompleksu sportowego w harmonii z graniczącą z nim wspaniałą wiekową przyrodą. Ze spraw bardziej przyziemnych – intensywna informatyzacja szkoły, wprowadzenie dziennika elektronicznego, itp.
– Minęło już kilka tygodni od objęcia przez Pana stanowiska. Jak się Pan odnalazł w tej szkole?
– Moje nowe zajęcie jest bardzo pokrewne z tym, co do tej pory robiłem. Zawsze byłem zorientowany na rozwój wszechstronny, a nie tylko w jednym wąskim obszarze, toteż już na etapie przystępowania do konkursu na dyrektora było mi łatwiej, ponieważ wiedziałem, że Pomologia nie jest szkołą ściśle sportową, lecz skierowaną również na służby mundurowe. A poza tym od zawsze jestem związany ze sportem – kiedyś byłem członkiem kadry narodowej w badmintonie, uprawiam też amatorsko wiele innych sportów.

Przeczytaj cały wywiad w 37. (51.) numerze "Tygodnika Ziemi Opolskiej".

Kodeks pracy jednoznacznie stanowi, że jeśli pracownikowi brakuje nie więcej niż cztery lata do osiągnięcia wieku emerytalnego, a okres zatrudnienia umożliwia tej osobie uzyskanie emerytury z osiągnięciem tego wieku, pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę. Do działania tego zakazu nie jest wymagane aby już na 4 lata przed osiągnięciem wieku emerytalnego móc uzyskać świadczenie. Problemem jednak jest prawidłowe obliczenie wieku ochrony.
Od 1 stycznia 2013 wiek emerytalny jest stopniowo przesuwany: każdy kwartał powoduje wzrost tego wieku o miesiąc. Skutkiem tego jest równomierne przesuwanie się okresu ochronnego. W tym momencie wiekiem przejścia na emeryturę dla kobiet jest ukończone 61 lat i 3 miesiące. Oznacza to, że pracownice w wieku przedemerytalnym są chronione ustawowo od momentu, kiedy skończą 57 lat i 3 miesiące. W przypadku mężczyzn będzie to odpowiednio 61 lat i 3 miesiące, bowiem teraz przechodzą oni na emeryturę w wieku 66 lat i 3 miesięcy (pamiętajmy, że na początku przyszłego roku będzie to odpowiednio miesiąc więcej).
Ochrona nie znajdzie zastosowania w razie uzyskania przez pracownika prawa do renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz w sytuacji ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy. O upadłości decyduje data sądowego postanowienia ogłaszającego upadłość. Także restrukturyzacja przedsiębiorstwa będzie wpływać na brak ochrony. Kolejnym wyjątkiem jest zarządzenie likwidacji, ale tylko takiej, która doprowadzi do zaprzestania prowadzenia działalności.
Kwestia likwidacji stanowiska pracy należy do oceny sądu, jednak tego z pewnością taka likwidacja nie wyłącza ochrony pracownika w wieku przedemerytalnym. Oznacza to, że w sytuacji likwidacji stanowiska pracy, pracodawca powinien zapewnić inne stanowisko. Sąd pracy orzeknie w tym przypadku o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu.

Zadanie publiczne realizowane przez stowarzyszenie Klub Jagielloński polegające na prowadzeniu punktu nieodpłatnej pomocy prawnej w 2016r. jest współfinansowane ze środków powiatu opolskiego. Klub Jagielloński prowadzi poradnię w Ozimku przy ul. Częstochowskiej 31.

Do wypadku doszło na drodze między Krasiejowem a Zawadzkiem.
W poniedziałek 12 września o godz. 11.46 doszło do wypadku w Krasiejowie na drodze w kierunku Zawadzkiego. Prowadząca skodę 28-letnia kobieta z nieustalonej przyczyny zjechała do rowu i uderzyła w przepust wodny. Na miejsce przyjechali strażacy z OSP Krasiejów i JRG nr 1 w Opolu, którzy udzielili rannej pierwszej pomocy. Następnie kierującą z obrażeniami ciała zabrała do szpitala karetka. Straty oszacowano na 3 tys. zł. Usuwanie skutków zdarzenia trwało do godziny 13.00.

fot. OSP Krasiejów

Grupa mediowa

logotk

logowcg

logotzo

logotktv

Twitter